O mnie

Nazywam się Antoni Chrapek mieszkam w niewielkiej miejscowości Nehrybka koło Przemyśla. Zainteresowanie tą piękną nauką jaką jest astronomia pojawiło się w 1976 roku w szkole średniej. Wpadł mi w ręce przypadkowo artykuł związany z astronomią, przeczytałem go, bardzo mnie zainteresował, byłem pod wrażeniem i tak rozpoczęła się moja przygoda z astronomią. Początki byłe ciężkie, trudno było mi zdobyć jakieś książki związane z tą nauką nie mówiąc o jakimkolwiek instrumencie do obserwacji nieba, ale im większe trudności mnie spotykały, tym większy miałem zapał. Powoli krok po kroku nabywałem książki, kupiłem płyty szklane i materiały potrzebne do szlifowania lustra, smołę szewską nabyłem u szewca, problem stanowił proszek do polerowania ,ale też go zdobyłem. Zacząłem szlifować lustro, spędzałem dużo czasu przy tej pracy nic mnie nie interesowało chciałem jak najszybciej go zrobić. Przyszedł moment że ukończyłem lustro o średnicy 150 mm ogniskowa 1500 mm wysłałem do naparowania i zacząłem budować swój pierwszy teleskop Newtona wszystko robiłem z desek i ze sklejki w miarę możliwości i tak po dwóch miesiącach miałem swoje cacko. Zacząłem prawdziwą przygodę z niebem spędzałem bardzo dużo czasu na oglądaniu go i poznawaniu, zacząłem systematycznie obserwować słońce i notować wszelkie zmiany jakie na nim zachodziły w postaci plam i pochodni, do tej pory posiadam wszystkie moje dzienniki obserwacyjne od 1977 roku. W miarę upływu lat moje pragnienia były jeszcze większe, chciałem posiadać większy instrument i oczywiści obserwatorium. Tak się dobrze złożyło ze należałem do Towarzystwa Obserwatorów Słońca założonego przez Pana Szymańskiego po jego śmierci miałem możliwość nabycia optyki z Towarzystwa, lustra głównego średnicy 350 mm i wtórnego 112 mm za co jestem wdzięczny. Podjąłem jesienią 1994 roku budowę teleskopu systemu Cassegraina - Nasmytha jak i równocześnie budowę obserwatorium, było to nowe wezwanie. W garażu zacząłem wykonywać konstrukcję kopuły z kątowników o średnicy 3 m wyginając je i spawając, dorabiałem różne elementy na maszynie, tokarce czy frezarce, często pomagała mi żona przytrzymując różne element i tak po dwóch tygodniach pracy po południu powstał szkielet który przetransportowałem w lutym 1995 roku na miejsce przyszłego obserwatorium problemem dla mnie było pokrycie czaszy blachą nie miałem pojęcia o tym, ale po rozmowach z fachowcami i próbach felcowania blachy przygotowałem odpowiednie narzędzia dorabiając wszystkie niezbędne rzeczy, z pomocą znowu żony wykonałem tą pracę była jeszcze zima, luty ale dość łagodny. Na wiosnę gdy zrobiło się ciepło wykańczałem pomieszczenie pod obserwatorium podmurowując go no i oczywiście tynki, malowanie, podłoga i montaż teleskopu . Wszystko ukończyłem we wrześniu 1995 roku. Teleskop jaki posiadałem miał takie parametry, średnica lustra głównego 350 mm, wtórnego 112 mm ogniskowa 6300 mm na nim lunety średnicy 70 , 50 , 40 mm o ogniskowej odpowiednio 800 , 270, 140. Całość prowadzenia teleskopu była za pomocą śrub mikrometrycznych. Całe popołudnia po powrocie z pracy spędzałem przy obserwatorium albo teleskopie. Po paru latach obserwacji nieba doszedłem do wniosku, że należy zmienić jego parametry wykonać go bardziej czułym aby można było obserwować słabe obiekty ,przebudowałem cały instrument łącznie z optyką na Newtona o średnicy 350 mm i F 4,5 zaopatrzonego w dwa celowniki jeden z nich o średnicy 70 mm i ogniskowej 800 mm ma służyć również do obserwacji słońca, ekrany słoneczne, filtr do robienia zdjęć słońca, okulary LVW 22 mm, LVW 13 mm, LVW 8 mm, silniki do mikro ruchów. Całość teleskopu jak i kopuły sterowana pilotem. Teleskop ten dawał piękne obrazy, a pogodne noce spędzane przy nim były czymś wyjątkowym, gdzie mogłem podziwiać wspaniałe piękno wszechświata i tą harmonię jaka w nim panuje. Szkoda tylko, że ludzie nie potrafią tego dostrzec zastawiając nas miłośników coraz to większą ilością zbędnych, naprawdę zbędnych świateł. Swoim teleskopem prowadzę obserwacje słońca wysyłając prace do Towarzystwa Obserwatorów Słońca w kraju i za granicę do The British Astronomical Association, natomiast obserwacje komet wysyłam do Centrum Obserwacji Komet. Przeglądając niebo oczekując z nadzieją, że może i do mnie się uśmiechnie i pozwoli odkryć coś nieznanego. Od 5 lutego 2010 roku obserwatorium poddałem modernizacji, zdemontowałem teleskop 350 Newtona. W chwili obecnej pod kopułą znajduje sie  Newton 200/900, montaż EQ 6 Pro, kamera QHY 9 mono, Lodestar, ASI 290 MM oraz refraktor TSAPO65Q, które służą mi do fotografowania kosmosu. Zdjęcia zamieszczam na stronie w galerii. Oprócz astronomii bardzo lubię wędkować, podziwiać przyrodę i zmiany jakie w niej zachodzą, uwielbiam góry i wspaniałe widoki.